Styl Nowojorczyka.



Nowy Jork bez wątpienia jest stolicą świata.
Miasto zwane „Big Apple” było i jest szczytem marzeń dla większości emigrantów z całego świata. Symbol wolności, energii i nieograniczonych możliwości. Czy w tym mieście widok eleganckiego gentleman’a jest na porządku dziennym?
Eleganckiego, czyli takiego, z którego stylu warto czerpać inspirację?
Hmm….
Jak sam Nowy Jork i jego atmosfera robi na mnie zawsze ogromne wrażenie to męska elegancja w wydaniu Nowojorczyków pozostawia dużo do życzenia….Oczywiście generalizuję.
Amerykanie podobnie jak w życiu tak i w elegancji są bardzo praktyczni. Jeżdżą dużymi samochodami, tankując najtańszą w cywilizowanym świecie benzynę (ok. 2 pln / 1 litr). Jak mamy 2 nogi to po co nam 3 pedały? – pytają Europejczyków. Stąd automatyczna skrzynia biegów w większości samochodów Made in U.S.A.
Duże samochody, szerokie pasy autostrad, przestronne domy – wszystko ma być w pierwszej kolejności wygodne. To znowu ma przełożenie na proporcje strojów.
Wyobrażam sobie jak cierpiałby broker z Wall Street, gdyby musiał zamienić się na garnitur z mieszkańcem Neapolu, czy Londynu….
Na pewno wszystko by go uwierało. Czułby się jakby ubrał garnitur z szafy młodszego brata.
A w jakiej garderobie broker z Wall Street czuje się najbardziej komfortowo?
Wymieniam jednym tchem: luźny granatowy garnitur w paski (ang. chalk stripe suit), biała koszula z podwójnym mankietem, bordowy krawat z małymi wzorami paislay, no i …….buty Tasselloafer ( mokasyny z charakterystycznymi frędzlami).
Ulubione marki Nowojorczyka? Garnitury – Brooks Brothers i krawcy mający swoje studia krawieckie na Manhattan’ie. Koszule i krawaty – Brooks Brothers i Thomas Pink. Buty – Allen Edmonds i Florsheim.
Największe zastrzeżenia więc mam do zbyt luźnych strojów – przypominających jak to nazywam dresy garniturowe niż dopasowane do sylwetki eleganckie garnitury. Może wynika to z amerykańskiej tradycji… Tutejsi mieszkańcy zawsze byli aktywni, jeździli na koniach, kopali złoto, ciężko pracowali „to make their dreams come true.” Nie to co my Europejczycy – francuskie pieski…często między sobą podzieleni i pełni wobec siebie uprzedzeń….
Wiecie czego my Europejczycy możemy się uczyć od Amerykanów w kwestii elegancji?
Wiązania krawatów. Węzły w Stanach Zjednoczonych są perfekcyjne. Lekko asymetryczne i z charakterystyczną pod nimi „łezką”.
Najbardziej eleganckie kobiety i mężczyzn można spotkać w………….sklepie flagowym Polo Ralph Lauren’a przy 650 Madison Ave. W równej proporcji: klienci i obsługa.
Tak więc w pamięci utkwiło mi następujące zestawienie:
Garnitur: Beżowy z bawełny,
Koszula: Różowa z pojedynczym mankietem,
Krawat: Bordowo-zielone 3cm diagonalne paski,
Poszetka: Bordowa z małymi wzorami paisley,
Buty: tradycyjne czarne Tasselloafer.
Tak więc w Nowym Jorku spotkasz i takie wyrafinowane propozycje….
Widzieliście ten film?



Dodaj swój komentarz:
Polecam przejść się CITY w Londynie.
Poziom, że hej!
Czyste buty, spokojne, stonowane kolory.