A bow tie – czyli niezniszczalna mucha.

Z czym kojarzy mi się mucha? Z indywidualizmem jej właściciela – to jest moja, natychmiastowa, spontaniczna odpowiedź na tak postawione pytanie.


Jeszcze na początku XX wieku liczebne proporcje zwolenników much i krawatów rozkładały się po równo.


Teraz przewaga węzłów krawatowym jest tak znacząca, że nie warto o niej pisać. Warto natomiast wspomnieć o odwadze cywilnej i chęci wyróżnienia się spośród tlumu przez właścicieli muchy.


A kto jest w mojej świadomości najsłynniejszym koneserem tej ozdoby pod szyją?


Z osób realnych – Winston Churchill. Z postaci fikcyjnych – James Bond.

Winston Churchill znany był ze swojego zamiłowania do much. W różnym kolorze i w różnych deseniach. Premier Wlielkiej Brytanii szczególnie upodobał sobie granatową muchę w białe kropy.


Wiązanie muchy jest łatwiejsze niż nam się wydaje. Osobiście bardzo mi przypomina wiązanie sznurowadeł w naszym obuwiu. Ten sam układ ruchów. A przecież wiązać buty potrafi każdy sześciolatek.


A robi się to tak:


Jaki rodzaj kołnierzyka do muszki?

- stójka ( ang. wing collar)
– włoski (ang. cut away collar)


Największe muchowe „faux-pas” :
– „muszka” na gumce lub zawiązana na stałe,
– kolorowa mucha na oficjalne przyjęcie


To its devotees the bow tie suggests iconoclasm of an Old World sort, a fusty adherence to a contrarian point of view. The bow tie hints at intellectualism, real or feigned, and sometimes suggests technical acumen, perhaps because it is so hard to tie. Bow ties are worn by magicians, country doctors, lawyers and professors and by people hoping to look like the above. But perhaps most of all, wearing a bow tie is a way of broadcasting an aggressive lack of concern for what other people think.”

—Warren St John, The New York Times

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Poinformuj znajomego Poinformuj znajomego

Dodaj swój komentarz:

wiridiana pisze:

A ktoś może orientuje się jakiej długości powinien być ten pasek między „skrzydełkami” muchy? Chciałabym uszyć samemu, ale nie taką co ma regulowany ten cienki pasek, tylko właśnie stałej długości i pewnie jest potrzebny dłuższy niż obwód szyji.

Szymon Król pisze:

Z Bonda średnio koneser much , prędzej Poirot . Swoją drogą wydaje mi się ze Hercules robi to w sposób zdecydowanie lepszy ( z całym szacunkiem dla Bonda )

Zostaw komentarz


↵ strona główna | << powrót | do góry ^