Nad dachami Portugalii cz. 2 – analiza stylu Portugalczyków
Dobiega końca moja 2-tygodniowa przygoda z tym niezwykłym krajem, jakim jest Portugalia. Obiecałem w ostatnim wpisie, że kilka słów poświęcę stylowi Portugalczyków.
Styl Portugalczyków
Nie zauważyłem większej różnicy w stylu ubierania się między mieszkańcami Lizbony a Porto – 2 największych miast w Portugalii.
Na początku wydawało mi się, że Porto jest dużo mniej zamożnym miastem…
Okazuje się jednak, że to jest błędna interpretacja, bo to właśnie północ słynie z „generowania” pieniędzy (przemysł), a południe z Lizboną włącznie z ich wydawania. W tym sensie sytuacja geograficzno-ekonomiczna przypomina Włochy.
Wracając do stylu…
Styl Portugalczyków to styl typowy dla Europejczyków z Południa.
To znaczy wyraźne rozdzielenie (i prawidłowo) na styl formalny: ciemny garnitur, jasna koszula, ciemny krawat oraz styl smart casual (nieformalna elegancja): jasna koszula, przewieszony na ramionach sweter, spodnie typu chino i brązowe lub bordowe obuwie.
Najbardziej popularnym, wręcz obowiązkowym kolorem garnituru mieszkańca Europy Południowej jest kolor……..granatowy (ang. dark blue).
Także i tutaj w Portugalii. Tkaniny nie są tak bardzo wyrafinowane jak we włoskich garniturach, ale są w miarę porządne.
Zauważyłem, że większość Portugalczyków ma tendencję do noszenia szerszych i dłuższych nogawek spodni niż we Włoszech, czy w Wielkiej Brytanii. Osobiście nie jestem zwolennikiem takich proporcji.
Moja rada:
Przy wyborze garnituru miejmy podzielną uwagę. Nie koncentrujmy się tylko i wyłącznie na kroju oraz rozmiarach marynarki lekceważąc duży „szczegół” jakim są spodnie. Źle dopasowane spodnie zepsują estetyczny efekt najlepiej dobranej marynarki. Te 2 części garderoby muszą ze sobą współgrać.
Gdzie ubierają się „klasyczni” Portugalczycy?
Przy głównych ulicach Lizbony i Porto natrafić można na niedrogie sklepy monobrandowe (garnitury, koszule, krawaty i buty leżące na półkach pod jedną marką), oferujące niedrogą, ale spodziewam się nie najwyższej jakości klasyczną garderobę męską. Takim sklepem jest salon Nunes Correa. Swoim wystrojem wnętrza aalon sprawia wrażenie miejsca przeniesionego w czasie z lat 50-tych, 60-tych…..
Innym miejscem wartym polecenia jest hiszpańska Galeria Handlowa El Corte Inglés (ang. The English Cut ). Szczególnie dla zwolenników stylu smart casual. Przyznam szczerze, że większego wyboru męskich brand’ów nieformalnej elegancji zgromadzonych w 1-nym miejscu nie widziałem.
Jakie są 4 ulubione marki Portugalczyków właśnie w tym stylu?
(na podstawie sklepowej i ulicznej obserwacji)
Sacoor Brothers (portugalska marka), Gant, Polo Ralph Lauren i Lacoste.
Jakie obuwie w Portugalii?
Lokalna firma Yanko szyje całkiem stylowe, klasyczne obuwie. Poza tym dobrym pomysłem dla zwolenników dobrej jakości w dobrej cenie jest hiszpańska marka Lottusse. Niezwykłe wygodne, trwałe i w ponadczasowym wydaniu buty. W Niemczech ta marka pozycjonuje się w przedziale cenowym 250-300 Euro, w Portugalii ok. 40-50% taniej!
Outlet’y w Portugalii
Podczas mojej podróży po Portugalii odwiedziłem 3 outlet’y. Jeden outlet w okolicach Porto, 2 w okolicach Lizbony. Pisząc okolice mam na myśli dystans 10-30 km od miasta.
Powiem wprost. Warto było jechać do jednego: w Alcochete (Freeport.pt) koło Lizbony. 2 pozostałe to strata czasu….
Co upolowałem?
Koszulka polo Gant – 15 Euro (retail price 90 E)
Cotton Jacket Gant – 49 Euro (r.p. 305 E)
Trampki Lacoste (na zdjęciu) – 33,5 Euro (r.p. 67 E)
Chino Sacoor – 20 Euro (r.p. 70 E)
Jakby na to nie spojrzeć kilkaset E oszczędności…
Jest jedna projektantka, której garderobę wyjątkowo często spotyka się w Portugalii. Jej salon można również odwiedzić w Alcochete .
Jej imie i nazwisko to Carolina Herrera.
Ta wyjątkowo przedsiębiorcza i stylowa amerykańska projektantka (z pochodzenia Wenezuelka) wybrała właśnie Portugalię na kraj, któremu zleca produkcję swoich kolekcji. Oferta marki CH Carolina Herrera ma swoje zwolenniczki w grupie osób ceniących klasyczny, prosty i tym samym wyrafinowany styl.
Portugalia to również kraj pięknej ceramiki i produktów ze szkła. Talerze, wazony, karafki – niesamowite kolory i proste kształty. Ciężki jednak temat dla tych, którzy podróżują samolotem….
Jednym słowem: bardzo przypadły mi do gustu dekoracje: lampy, meble, dywany… Czuć lekkość południa Europy w porównaniu z tym co widzę w krajach Beneluksu.
P.S.
Postanowiłem napisać część 3 moich obserwacji z Portugalii, w której mowa będzie o 8 rzeczach, które należy obowiązkowo zobaczyć w tym kraju. Tak więc C.D.N.
Miłego dnia!







Dodaj swój komentarz:
Zgadzam się – są lepsze i gorsze outlety. Niektóre to zawracanie głowy. Ciekawa jestem, czy są jakieś rozsądne przewodniki po outletach w Europie?