Spinki do mankietów – małe i jak gustowne!
W Londynie w sklepie z meską odzieżą pytajmy o cufflinks, we Frankfurcie o Manschettenknoepfe, w Paryżu o boutons de manchettes , w Rzymie o gemelli, a w Warszawie o spinki do mankietów. Znaczenie spinek w męskiej elegancji jest…..
…..odwrotnie proporcjonalne do ich rozmiarów. Diabeł tkwi w szczegółach i właśnie do takich szczegółów należą spinki.
Ze spinkami to jest tak:
Te gustowne podwyższą obiektywną ocenę naszego wyglądu o +2 punkty, te nieestetyczne obniżą o -5 punktów. Wybór należy do nas.
Jak wiecie traktuję tematy wizerunkowe tak prosto i „po męsku” jak tylko się da.
I dlatego twierdzę, że jedyną dopuszczalną przez reguły dobrego stylu męską biżuterią widoczną dla oka innych jest: obrączka, zegarek i……właśnie spinki do makietów.
Pamiętacie tezy mojego wpisu o prostocie? To dobrze.
Jak powinny wyglądać eleganckie spinki?
Tak prosto jak tylko to jest możliwe. W razie wewnętrznej potrzeby wybierzmy komplet spinek z delikatnym kolorystycznym „pieprzykiem”. (patrz propozycje zdjęć dodanych do wpisu).
Propozycje kapiące złotem w eSy floresy, o nieregularnych kształtach i ogromnych rozmiarach zostawmy lepiej na półce w sklepie. Niech to będzie zmartwienie właściciela salonu, który je zamówił, a nie naszego otoczenia….
Im prostsze i bardziej dyskretne są nasze spinki tym lepiej.
Osobiście uważam spinki w kształcie kwadratów i różnego rodzaju sześcianów za mniej eleganckie od spinek okrągłych i owalnych.
Inne informacje i moje przemyślenia na temat spinek:
- spinkami zapinajmy TYLKO I WYŁĄCZNIE podwójne mankiety w naszej koszuli (ang. Double cuffs lub french cuffs). Modele koszul z pojedynczym mankietem a jednocześnie zapinane na spinki zostały wymyślone przez kogoś, kto może mieć pojęcie o łapaniu motyli, ale nie o dobrym smaku,
- 60-80 % spinek dostępnych w naszych sklepach to niestety propozycje do odrzucenia, zatem skupmy się na tych 20-40 procentach,
- spinki z gumowo-materiałowe? (te wetknięte w świeżo zakupione koszule) Czemu nie!? – są o wiele bardziej gustowne niż zwykło się uważać.
- im późniejsza pora tym kolor spinek powinien być mniej pstrokaty, najlepiej ciemny granat lub czarny
- jeżeli decydujemy się na koszulę z podwójnym mankietem i spinkami to TYLKO kombinacji z krawatem lub muchą pod szyją (koszule + spinki – krawat = dziwny widok)
- spinki tematyczne: np. w kształcie rakiety tenisowej są ok jako gadżet klubowy świadczący o naszej przynależności do jakiejś społeczności np. klubu tenisowego lub golfowego, ale ostrożnie! Lepiej je noś w tylko i wyłącznie w klubie tenisowym. W przeciwnym wypadku odebrani zostaniemy jako osoby zbyt infantylne tak jak posiadacze skarpetek z piktogramami Kaczora Donalda :-)
PS. Temat spinek został zaproponowany przez jednego z fanów bloga Business InStyle na Facebook’u. Interesują Was szczególnie jakieś tematy z zakresu wizerunku? Piszcie na Facebook’u. Na razie!







Dodaj swój komentarz:
A jakie najlepsze na ślub do fraka? Proste złote?
‘koszule + spinki – krawat = dziwny widok’
Z moich obserwacji wynika ze nie taki dziwny np. w londynskim City. Malo tego, popularne zdaja sie byc koszule + spinki + jeansy ;-)
Na ślub do fraka polecam czarne, okrągłe. Będzie elegancko i szykownie.