Gorące dni a elegancja – dylematy pracujących w garniturze i krawacie

Testowo

Testowo 2

Z nieba bije gorący żar – na termometrze ok. 40 st. – zaplanowany urlop dopiero za około 2 tygodnie.
Jak wytrzymać w mieście podczas takiego upału? Na co zwracać uwagę, żeby w naszym formalnym ubiorze zachować standardy dobrego stylu i   jednocześnie nie zwariować?


Primo
Wybierajmy garderobę uszytą z  tkanin  NATURALNYCH, które są lekkie i przewiewne.  Zielone światło dla:  lnu, bawełny i lekkiej wełny.  Czerwone światło dla: nylonu i poliestru.


Secundo
Kolory…Im jaśniejsze tym lepiej. Wiemy to z doświadczenia, że ciemny kolor przyciąga promienie słoneczne.  W taki upał ciemne i szarobure koszule? Zupełny bezsens!
Poczujemy ulgę, jeżeli wybierzemy koszulę z cienkiej bawełny w kolorze białym lub jasnobłękitnym.

Kolory garniturów na lato? Jasnoszare, błękitne lub  beżowe lub khaki (te  ostatnie 2 kolory  najlepiej

sprawdzają się w wydaniu garniturów bawełnianych)


Tertio
Jeżeli sytuacja na to pozwala rezygnujmy ze zbytecznych warstw ubrania i rozpinajmy się.
Etykieta etykietą a zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem.
W upalne dni zdjęcie marynarki  i powieszenie  jej na krześle, zdjęcie krawata i rozpięcie jednego guzika przy kołnierzyku – może dać odrobinę ulgi.  
Jeżeli sytuacja na to nie pozwala….. to zmieńmy sytuację ;-)


Quarto
Na spotkania z klientami  i kontrahentami wybierajmy miejsca przewiewne i klimatyzowane.
W przeciwnym razie większą energię zwydatkujemy na  ocieranie potu z czoła  niż na realizację celu spotkania.


Quinto
Jeszcze trochę o  koszulach…

Jeżeli jest to możliwe wybierajmy koszule z pojedynczymi mankietami (te zapinane na guziki). Podwójne mankiety = podwójna tkanina na mankietach = podwójna ciepłota.


WAŻNE!

Jeżeli nasz dress-code nam na to pozwala (chodzi o to, że będąc pracownikami McDonalda, ZTMu czy firmy ochroniarskiej – musimy szanować  ścisłe reguły służbowego ubrania) unikajmy za wszelką ceną następującego zestawu:


KOSZULA  z KRÓTKIM RĘKAWEM plus KRAWAT


Widok popularny prawda? A według  międzynarodowych i ponadczasowych zasad męskiej elegancji – taki widok nie powinien być popularny….O wiele bardziej estetycznie wygląda koszula z podwiniętymi rękawami.  Taka moja rada. (mam świadomość, że rada może się okazać niepopularna)


Dla poprawienia nastroju między kolejnymi upałami  ;-))

Czytelnikom mojego bloga dedykuję  kawałek Joe Cocker’a  SUMMER IN THE CITY.

Hot town summer in the city
Back of my neck getting dirt and gritty
Been down, isn’t it a pity
Doesn’t seem to be a shadow in the city
All around people looking half dead
Walking on the sidewalk hotter than a match head

WIĘCEJ


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Poinformuj znajomego Poinformuj znajomego

Dodaj swój komentarz:

oj, tak – ciężkie czasy nadeszły, choć wreszcie pada deszcz :D

radiator pisze:

Nie zapomnę swojego zdziwienia, gdy zobaczyłem, że z gorąca został mi na koszuli ślad po pasie bezpieczeństwa samochodu :)

Może Cię zdziwię radiatorze, ale ja miałem tak samo :D

Zostaw komentarz


↵ strona główna | << powrót | do góry ^